moze ktos wie, co mam zrobic, czuje sie okropnie.to jakies błędne koło. 3 tyg temu moj waga byla super, ja bylam cala zadowolona itd..i znowu sie zaczelo,jem jem jem potrafie zjesc wiecej niz cala moja rodzina razem. nie potrafei przestac.pozniej wymiotuje bo boje sie ze znowu przytyje,a juz tak fajnie wygladalam. i codzinnie mowie sobie ze od dzis jem normalne, trzy razy dzeinnie,niewiele,ale nagle cos mną zaczyna kierowac i znow jem.jejku,juz mam dosc, wszsytko mnie boli, nie mam ochoty nigdzie wyjsc.ni potrafie kierowac swoim zyciem,kompletne zero.i nie wiem juz co robic :(chce znowu zaczac normalnie funkcjonowac.
Wiek: 21 Dołączyła: 04 Cze 2010 Posty: 16 Skąd: z daleka Nr Użytkownika: 704
Wysłany: 2010-06-05, 14:58
Powiem Ci tylko, że rozumiem co czujesz, bo tkwię w tym problemie po uszy. I też gdy mija kolejny dzień obżarstwa obiecuję sobie poprawę...
Zwykle po napadach narzucałam sobie głodówki,ale to tylko zwiększało ich częstotliwość.
Spokój...szukam go. By nie czuć przyspieszonego oddechu, by nie słyszeć walącego jak młot serca- gdy zbliża się napad.Szukam, szukam...'ukojenia' w muzyce, sporcie, rozmowie, sprzątaniu....to mi pomaga.
Tak sobie dobrze radziłam do ostatniego tygodnia i znowu KRACH!;/ Zniszczyłam całą pracę..
Dlatego wracam na terapię, to postanowione...
Może i Ty spróbuj.... 3maj sie:)
Dołączyła: 21 Kwi 2010 Posty: 220 Skąd: z inąd Nr Użytkownika: 690
Wysłany: 2010-06-07, 07:29
niiika, jest tak, ponieważ Twój organizm ma straszne niedobory. A po za tym jest to Twoja reakcja na stres, na lęk, strach itp.
Dobrze jest wypracować coś zastępczego, jednakże do tego jest potrzebna terapia, by zrozumieć co się z nami dzieje i jak możemy z tym walczyć. Jak robić by nasze życie stało się lepsze.
Nie poddawajcie się, każdemu zdarzają się potknięcia, ale to nie jest ważne, istotne jest by się podnieść i nie dać.
_________________ „Jakże łatwo odtrącić od siebie i odepchnąć
wszelkie wyobrażenie niepokojące i obce
i natychmiast odzyskać pogodę ducha”
"Moją najulubieńszą złośliwością i sztuczką jest
to, że moje milczenie umie się nie zdradzać
milczeniem."
"Jest w Tobie coś wielkiego i wyjątkowego.
Studiuję siebie od czterdziestu pięciu lat.
Czasem mam ochotę siebie pocałować!
I Ty też musisz pokochać siebie.
Nie mam tu na myśli jakiejś metafory.
Mówię o zdrowym szacunku do siebie.
A gdy pokochasz siebie,
będziesz automatycznie kochał innych."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum